wtorek, 14 marca 2017

Dlaczego gdy wszyscy chcą spać, ja wolę zachować przytomność


Sen jest rzeczą jak najbardziej oczywistą i nieodzowną człowiekowi. Naukowcy mówią, że podobno przesypiamy ponad 1/3 naszego życia i że w żadnym wypadku nie jest to czas stracony, a o tym jak przyjemny i wspaniały może być sen wie zapewne każdy, kto po długim i męczącym dniu mógł wreszcie walnąć się do łóżka i oddać w objęcia Morfeusza. I chociaż nasza współczesna kultura i styl życia za nim nie przepadają, wmawiając nam, że sen jest dla słabych, nikt nie ma czasu na spanie, człowieka okraść mogą jak przypadkiem pozwoli sobie zasnąć w niewłaściwym miejscu, to jednak płynąca z niego przyjemność i pewna błogość, jaką daje zaspokojenie organizmu, od wielu godzin domagającego się odpoczynku, są nie do przecenienia.

Co jednak wtedy, gdy sen zamiast przyjemnością staje się zmorą? Gdy z powodu choroby lub innych zaburzeń, ta jedna z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie zamienia się w najgorszą? Gdy człowiek, zmęczony i pragnący odpoczynku nie może zasnąć, lub gdy śpi całymi dniami, a mimo to ciągle jest zmęczony? Życie z chorobami zaburzającymi sen, takimi jak cukrzyca czy narkolepsja potrafi być bardzo uciążliwe, ale jednocześnie nie musi być ani złe, ani nawet gorsze od "normalnego" i po to właśnie jest ten blog: dla wszystkich którzy śpią, a nie powinni, lub chcieliby zasnąć, a nie mogą. Dla wszystkich tych, którzy zmagają się z zaburzeniami snu, lub chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Ale nie będzie tu żadnych porad medycznych, czy wywiadów ze specjalistami. Będą tu treści tworzone przez ludzi, których problem dotyka na co dzień, którzy sami zmagają się z chorobami i wiedzą najlepiej jak o nich mówić. Będzie poważnie i będzie zabawnie, będą rzeczy istotne i nieco odbiegające od tematu. Bo choroba to nie koniec świata, a ostatecznie i tak przecież wszyscy pójdziemy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz